tolkien/hobbit
Bardzo krótkie streszczenie
Kraina Shire, czasy baśniowe. Bilbo Baggins wiódł spokojne życie w swojej wygodnej norze, gdy niespodziewanie odwiedził go czarodziej Gandalf z trzynastoma krasnoludami.
Thorin Dębowa Tarcza poprosił hobbita o pomoc w odzyskaniu skarbu spod Samotnej Góry, zagarniętego przez smoka Smauga.
Wyprawa ruszyła na wschód. Po drodze kompania uciekła przed trollami, odpoczęła w Rivendell u elfa Elronda, który odczytał tajne runy na mapie, a następnie przedostała się przez Góry Mgliste.
W jaskiniach goblinów Bilbo znalazł magiczny pierścień czyniący go niewidzialnym i spotkał Golluma. Orły uratowały drużynę przed wilkami, a Beorn udzielił im schronienia przed wejściem do Mrocznej Puszczy.
W lesie Bilbo uratował krasnoludy przed pająkami, ale wszystkie zostały pojmane przez leśne elfy. Hobbit pomógł im uciec w beczkach rzeką do Miasta na Jeziorze, skąd wyruszyli pod Samotną Górę. Bilbo odkrył tajne drzwi i wszedł do legowiska smoka, wykradając złoty puchar. Podczas drugiej wizyty dowiedział się o słabym punkcie w pancerzu Smauga. Rozwścieczony smok zaatakował Miasto na Jeziorze, gdzie zabił go łucznik Bard.
Thorin odmówił podziału skarbu z ludźmi i elfami, co doprowadziło do oblężenia. Bilbo potajemnie przekazał Bardowi Arcyklejnot jako narzędzie przetargowe. Gdy nadciągnęły hordy goblinów i wilków, wszystkie strony zawarły sojusz. W Bitwie Pięciu Armii zginął Thorin, który przed śmiercią pojednał się z Bilbem, mówiąc:
Świat byłby weselszy, gdyby więcej jego mieszkańców tak jak ty ceniło dobre jadło, zabawę i śpiew wyżej niż górę złota. Ale jakikolwiek jest ten świat – smutny czy wesoły – ja muszę go już opuścić. Żegnaj!
Bilbo wrócił do Shire z niewielką częścią skarbu, tracąc reputację szanowanego hobbita, ale zyskując przyjaźń elfów, krasnoludów i czarodzieja.
Szczegółowe streszczenie według rozdziałów
Rozdział 1. Nieproszeni goście
Spokojne życie zamożnego hobbita zostało zakłócone niespodziewaną wizytą czarodzieja.
W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit. Nie była to szkaradna, brudna, wilgotna nora, rojąca się od robaków i cuchnąca błotem... była to nora hobbita, to znaczy: nora z wygodami.
Pewnego dnia przed jego norą stanął czarodziej, który szukał kogoś do wyprawy. Bilbo, nieświadomy prawdziwych intencji gościa, z grzeczności zaprosił go na herbatę następnego dnia. Czarodziej potajemnie wydrapał na drzwiach magiczny znak, który miał przyciągnąć innych poszukiwaczy przygód.
Nazajutrz zamiast czarodzieja zaczęły przybywać krasnoludy. Najpierw pojawili się Dwalin i Balin, potem Fili i Kili, a następnie kolejnych pięciu. Bilbo musiał serwować im posiłki, obserwując z niepokojem topniejące zapasy w spiżarni. W końcu przybył sam przywódca krasnoludów wraz z Gandalfem.
Rozdział 2. Pieczeń barania
Po uczcie krasnoludy opowiedziały o celu wyprawy. Thorin przedstawił historię swojego rodu, który utracił królestwo pod Samotną Górą, gdy smok Smaug spustoszył te ziemie i zagarnął skarby. Gandalf ujawnił mapę z tajnym wejściem do góry oraz klucz, które otrzymał od ojca Thorina. Bilbo został wyznaczony na włamywacza wyprawy, choć sam nie był pewien, czy chce opuścić swój wygodny dom. Wyprawa ruszyła w drogę. Bilbo, ponaglony przez Gandalfa, wybiegł z domu bez kapelusza i pieniędzy. Podczas podróży napotkali trzech trolli, którzy piekli baraninę. Bilbo próbował wykraść im sakiewkę, ale został schwytany. Krasnoludy również wpadły w pułapkę. Gandalf uratował sytuację, naśladując głosy trolli i podsycając ich kłótnię, aż pierwsze promienie słońca zamieniły potwory w kamień.
Rozdział 3. Krótki odpoczynek
Kompania dotarła do Rivendell, domu Elronda. W jaskini trolli znaleźli doskonałe miecze elfickie, które Gandalf i Thorin przywłaszczyli sobie, a Bilbo wziął niewielki nóż.
Miał rysy twarzy szlachetne i piękne jak władca elfów, był silny jak wojownik, mądry jak czarodziej, dostojny jak król krasnoludów, a łagodny jak pogoda latem.
Elrond rozpoznał miecze jako Orkrist i Glamdring, starożytną broń z Gondolin. Dzięki blaskowi księżyca odkrył na mapie ukryte runy, które wskazywały, jak znaleźć tajne wejście do Samotnej Góry w Dzień Durina. Po dwóch tygodniach odpoczynku wyprawa ruszyła dalej w stronę Gór Mglistych.
Rozdział 4. Górą i dołem
Podczas wspinaczki przez Góry Mgliste rozpętała się burza. Wędrowcy schronili się w jaskini, która okazała się pułapką. Przez szczeliny w ścianie wdarły się gobliny, porywając krasnoludów i kuce. Gandalf zdołał się ukryć i później uratował towarzyszy, zabijając Wielkiego Goblina. Podczas ucieczki przez ciemne korytarze Bilbo został oddzielony od grupy i stracił przytomność.
Krasnoludy pędziły przez mrok, słysząc za plecami wrzaski i tupot pościgu. Gdy gobliny niemal ich dogoniły, Gandalf i Thorin stawili opór, zabijając pierwszych napastników blaskiem swoich magicznych mieczy.
Rozdział 5. Zagadki w ciemnościach
Bilbo obudził się sam w ciemnościach i natrafił na metalowy pierścień, który schował do kieszeni. Dotarł do podziemnego jeziora, gdzie spotkał dziwną istotę.
Gollum zaproponował grę w zagadki. Jeśli Bilbo wygra, otrzyma pomoc w znalezieniu wyjścia, jeśli przegra, zostanie zjedzony. Obaj wykazali się sprytem, odgadując kolejne łamigłówki. W desperacji Bilbo zapytał, co ma w kieszeni, co nie było prawdziwą zagadką, ale Gollum nie zdołał odgadnąć. Rozwścieczony stwór pobiegł po swój skarb - magiczny pierścień dający niewidzialność, który planował użyć do zabicia hobbita.
Nagle – obok grozy – wyrozumiałość i litość wezbrały w sercu Bilba: objął myślą niezliczone, monotonne dni bez światła, bez nadziei na jakąś poprawę losu, twarde kamienie, zimne ryby...
Bilbo przypadkowo wsunął pierścień na palec i odkrył, że stał się niewidzialny. Podążył za Gollumem do wyjścia, gdzie czatowały gobliny. W ostatniej chwili poczuł litość nad nieszczęśliwą istotą i zamiast zabić ją, przeskoczył nad jej głową. Musiał jeszcze przemknąć między goblinami, tracąc guziki od kamizelki, ale ostatecznie wydostał się na wolność.
Rozdział 6. Z patelni w ogień
Bilbo odnalazł krasnoludów i Gandalfa, którzy kłócili się o sens jego obecności w wyprawie. Gdy hobbit ujawnił swoją obecność, zdejmując pierścień, wzbudził powszechny podziw. Przemilczał jednak fakt znalezienia czarodziejskiego pierścienia. Gandalf pogonił towarzyszy do dalszej drogi, ostrzegając przed pościgiem goblinów. Podczas schodzenia zboczem wywołali lawinę, która zniosła ich do lasu, gdzie zostali osaczeni przez wargi - inteligentne wilki współpracujące z goblinami. Wędrowcy ratowali się ucieczką na drzewa. Gandalf podpalał szyszki i cisnął nimi w wilki, ale gdy przybyły gobliny, sytuacja stała się beznadziejna. W krytycznym momencie z pomocą przybyły Wielkie Orły z Gór Mglistych, które porwały wędrowców z płonących drzew i przeniosły na bezpieczną półkę skalną.
Rozdział 7. Dziwna kwatera
Orły wysadziły kompanię na Samotnej Skale. Gandalf ogłosił, że wkrótce będzie musiał ich opuścić, ale najpierw zaprowadzi ich do domu Beorna, istoty potężnej i niezwykłej, która potrafi zmieniać skórę. Czarodziej zastosował sprytną taktykę, zabierając ze sobą tylko Bilba, a krasnoludy miały zjawiać się parami co pięć minut, by nie przytłoczyć gospodarza.
Beorn początkowo przyjął gości szorstko, ale Gandalf zaczął snuć pasjonującą opowieść o ich przygodach. Zgodnie z planem pojawiały się kolejne pary krasnoludów. Beorn, zaintrygowany opowieścią o śmierci Wielkiego Goblina, zaprosił wszystkich na wieczerzę. Posiłek serwowały inteligentne zwierzęta. Gospodarz potwierdził wersję Gandalfa, przesłuchując schwytanego goblina i warga, i przekonany o prawdziwości ich słów, hojnie wyposażył wyprawę w kucyki, łuki, strzały oraz zapasy żywności. Udzielił im również cennych rad dotyczących przejścia przez Mroczną Puszczę, ostrzegając przed czarnym strumieniem i zakazując schodzenia ze ścieżki. Na skraju Mrocznej Puszczy Gandalf nakazał odesłać kucyki Beornowi i ogłosił, że musi opuścić krasnoludy. Powierzył Bilbowi opiekę nad grupą. Po pożegnaniu czarodziej odjechał, a Bilbo i trzynaście krasnoludów weszli w mroczne ostępy lasu.
Rozdział 8. Muchy i pająki
Kompania wkroczyła w Mroczną Puszczę. Las był tak gęsty, że światło słoneczne niemal tam nie docierało. Podczas przeprawy przez czarny potok krasnolud Bombur wpadł do zaczarowanej wody i zapadł w głęboki sen. Przez kolejne dni musieli go nieść, co wyczerpało ich siły i zapasy. Gdy głód stał się nie do zniesienia, zeszli ze ścieżki, widząc blask ognisk elfów. Trzykrotnie próbowali zbliżyć się do ucztujących, lecz za każdym razem światła gasły. Bilbo i krasnoludy rozdzielili się w ciemnościach. Bilbo musiał stoczyć walkę z olbrzymim pająkiem, którego zabił swoim mieczykiem. To wydarzenie dodało mu odwagi i pewności siebie - nadał broni imię Żądło. Następnego dnia odnalazł krasnoludy uwięzione w pajęczych kokonach. Za pomocą piosenek i rzucania kamieniami odciągnął pająki, a następnie uwolnił towarzyszy. Walka była zaciekła, ale dzięki heroizmowi Bilba grupa zdołała uciec. Odkryli ze zgrozą, że brakuje Thorina. Thorin został pojmany przez leśne elfy i doprowadzony przed oblicze ich króla. Dumny krasnolud odmówił wyjawienia celu wyprawy, obawiając się, że elfy będą chciały udziału w skarbie. Rozgniewany król nakazał wtrącić go do lochów.
Rozdział 9. Beczki
Pozostałe krasnoludy zostały otoczone przez elfy i oddały się w niewolę. Bilbo wsunął pierścień i uniknął pojmania. Elfy zaprowadziły więźniów do siedziby króla, a Bilbo wśliznął się za nimi. Król przesłuchał krasnoludy, ale te nie udzieliły odpowiedzi i zostały zamknięte w celach. Przez kolejne tygodnie Bilbo żył w ukryciu, kradnąc jedzenie i badając korytarze. Odkrył, że pod pałacem płynie strumień służący do transportu towarów w beczkach. Gdy podczaszy i dowódca straży upili się, Bilbo wykradł klucze i wypuścił wszystkich krasnoludów. Zmusił je do wejścia do pustych beczek, które następnie zostały spuszczone do strumienia. Sam chwycił się ostatniej beczki i wraz z nią wpadł do lodowatej wody. Spędził noc walcząc z zimnem, trzymając się beczki. Nad ranem transport dotarł do zatoki, gdzie elfy wyłowiły beczki i powiązały w tratwę.
Rozdział 10. Serdeczne powitanie
Tratwa wpłynęła do Długiego Jeziora, nad którym wznosiło się Miasto na Jeziorze. Bilbo pomógł krasnoludom wydostać się z beczek. Thorin stanął przed strażnikami i oznajmił swoją tożsamość jako syn Thraina i wnuk Throra. Wieść o powrocie Króla spod Góry błyskawicznie rozeszła się wśród mieszkańców, którzy śpiewali dawne pieśni prorocze. Władca miasta, pod wpływem entuzjazmu poddanych, ugościł przybyszów z honorami. Przez dwa tygodnie kompania regenerowała siły. Thorin zachowywał się jak pan odzyskanego królestwa. Władca miasta z ulgą przyjął decyzję o wyruszeniu w ostatni etap podróży.
Rozdział 11. Na progu
Kompania dotarła do brzegów Samotnej Góry. Ludzie z Miasta na Jeziorze odmówili pozostania na noc i odpłynęli. Wędrowcy ruszyli w stronę południowego podnóża Góry przez kraj spustoszony przez smoka. Thorin wysłał patrol zwiadowczy, który z odległości obserwował czarną czeluść Głównej Bramy, skąd wydobywał się dym. Bilbo namówił krasnoludy do poszukiwania tajemnych drzwi na zachodnim stoku. Przez wiele dni bezskutecznie przeszukiwali strome ściany. W ostatnim tygodniu jesieni zauważył starego drozda rozbijającego ślimaka o kamień. Gdy ostatni promień słońca w Dniu Durina padł na ścianę, odsłoniła się dziurka od klucza. Thorin użył srebrnego klucza i drzwi otworzyły się do wnętrza Góry.
Rozdział 12. Na zwiadach w obozie wroga
Thorin wezwał Bilba do wypełnienia obowiązków włamywacza. Hobbit wyruszył do mrocznego tunelu w towarzystwie Balina, który odprowadził go kawałek drogi. Po pożegnaniu Bilbo nałożył pierścień i samotnie schodził w dół, aż dotarł do ogromnej skarbca, gdzie ujrzał potężnego smoka spoczywającego na stosie złota i klejnotów.
Bilbo wykradł złoty puchar i powrócił do krasnoludów. Smaug po przebudzeniu zauważył brak pucharu i wpadł w furię, paląc zbocza góry. Bilbo zdecydował się na ponowne zwiady. Tym razem smok jedynie udawał sen i wyczuł obecność niewidzialnego gościa. Doszło do wymiany zdań, podczas której Bilbo schlebiał Smaugowi, co pozwoliło mu namówić potwora do pokazania opancerzonego brzucha. Hobbit dostrzegł słaby punkt w pancerzu - nieosłonięte miejsce pod lewą piersią.
Moja zbroja warta jest dziesięciu tarcz, zęby służą mi za miecze, pazury – za włócznie, cios mojego ogona to grom, skrzydła niosą huragan, a mój dech – śmierć!
Gdy Bilbo rzucił prowokacyjną uwagę, rozwścieczony Smaug zaatakował tunel ogniem. Bilbo zdołał dotrzeć do krasnoludów i przekazać informacje o słabości bestii. Stary drozd przysłuchiwał się ich rozmowom. Bilbo nalegał na zamknięcie drzwi. Zaledwie chwilę po zatrzaśnięciu wrót Smaug uderzył w zbocze, niszcząc zewnętrzną wnękę. Przekonany, że odciął drogę ucieczki intruzom, smok postanowił skierować gniew przeciwko ludziom z Miasta na Jeziorze i odleciał w stronę Bystrej Rzeki.
Rozdział 13. Smauga nie ma w domu
Krasnoludy wraz z Bilbem tkwiły w całkowitych ciemnościach wnętrza Samotnej Góry, odcięte od świata zewnętrznego. Thorin zdecydował, że wolą zginąć na otwartej przestrzeni niż udusić się w tunelu, jednak próba sforsowania górnych drzwi zakończyła się niepowodzeniem. Bilbo zaproponował zejście w dół, do legowiska smoka, licząc na to, że gospodarza nie ma w domu. Ku jego uldze nikt nie zareagował na hałas. Przeszukując skarbiec, hobbit natrafił na Arcyklejnot, legendarny skarb krasnoludów zwany Sercem Góry. Urzeczony jego pięknem, potajemnie schował go do kieszeni. Widząc, że smok naprawdę zniknął, krasnoludy odzyskały odwagę i weszły do pieczary. Widok niezliczonych bogactw rozbudził w nich dawną pożądliwość. Thorin podarował Bilbowi cenną kolczugę z mithrilu oraz bogato zdobiony hełm. Po pewnym czasie Bilbo przypomniał towarzyszom o niebezpieczeństwie i konieczności ucieczki. Thorin poprowadził drużynę w stronę Głównej Bramy. Ostatecznie dotarli do Głównej Bramy i po raz pierwszy od dawna ujrzeli światło dzienne. Balin zaproponował udanie się do starej strażnicy na południowo-zachodnim cyplu Góry, zwanej Kruczym Wzgórzem. Po trudnej przeprawie przez rzekę i wspinaczce po zniszczonych schodach, zmęczeni podróżnicy dotarli do bezpiecznej groty.
Rozdział 14. Ogień i woda
Smok Smaug, rozwścieczony przez krasnoludy, opuścił Samotną Górę i skierował się w stronę Miasta na Jeziorze. Mieszkańcy początkowo obserwowali łunę na horyzoncie, mylnie biorąc ją za rzeki płynące złotem spod Góry. Dopiero Bard, człowiek o ponurym usposobieniu, dostrzegł prawdziwe niebezpieczeństwo i zarządził przygotowania do obrony.
Gdy potwór nadleciał, miasto było już częściowo przygotowane. Smaug zaczął podpalać drewniane zabudowania. Grad strzał początkowo nie robił na nim wrażenia. Wśród ognia i chaosu Bard zagrzewał swoich łuczników do walki do ostatniej strzały. Gdy został mu już tylko jeden pocisk, na jego ramieniu spoczął stary drozd. Ptak przekazał łucznikowi informację o słabym punkcie w pancerzu bestii, znajdującym się pod lewą piersią. Bard, będący potomkiem Giriona z Dal, zrozumiał mowę drozda i wycelował w odsłonięte miejsce, gdy smok przelatywał nisko w blasku księżyca. Czarna Strzała trafiła bezbłędnie, zagłębiając się w ciele potwora po same pióra. Smaug wydał z siebie ogłuszający ryk i runął w dół, niszcząc doszczętnie to, co jeszcze zostało z Esgaroth. Śmierć smoka w wodach jeziora oznaczała ocalenie dla ludzi, lecz także utratę ich domostw. Ocalali mieszkańcy zebrali się na zachodnim brzegu, drżąc z zimna i głodu. Tłum obwołał Barda bohaterem i nowym przywódcą.
Rozdział 15. Chmury się zbierają
Bilbo oraz krasnoludy spędziły noc na czuwaniu u podnóża Samotnej Góry, obserwując niepokojące gromadzenie się ptaków. Thorin przeczuwał, że nadchodzą ważne wydarzenia. Wkrótce do kompanii powrócił drozd, który sprowadził sędziwego kruka imieniem Roak. Kruk obwieścił radosną nowinę: smok Smaug został zabity przez Barda z miasta Esgaroth. Ostrzegł jednak krasnoludy, że wieść o śmierci smoka i ogromnym skarbie rozniosła się błyskawicznie, przyciągając liczne wojska. Thorin, zaślepiony miłością do odzyskanego złota i dumą rodową, zareagował gniewem na roszczenia obcych. Zamiast szukać porozumienia, poprosił Roaka o wysłanie posłańców do swoich krewniaków z prośbą o zbrojną pomoc. Krasnoludy natychmiast przystąpiły do prac fortyfikacyjnych przy Głównej Bramie. Pod Górę dotarły połączone siły ludzi i elfów, rozbijając ogromny obóz w dolinie Dal. Bard wystąpił jako rzecznik obu grup, domagając się sprawiedliwego podziału łupów. Thorin odrzucił wszystkie argumenty Barda, twierdząc, że nikt nie ma prawa do dziedzictwa jego ludu. Po kilku godzinach heroldowie powrócili z ostatecznymi żądaniami, domagając się dwunastej części skarbu dla Barda jako pogromcy smoka. Thorin w odpowiedzi wystrzelił strzałę, która utkwiła w tarczy posłańca, co zostało uznane za ostateczne zerwanie rozmów pokojowych. Wysłannicy ogłosili formalne oblężenie Samotnej Góry.
Rozdział 16. Nocny złodziej
W Samotnej Górze dni upływały krasnoludom na porządkowaniu skarbca. Thorin stał się obsesyjnie owładnięty chęcią odnalezienia Arcyklejnotu Thraina, ogłaszając go swoją osobistą własnością i grożąc surową karą każdemu, kto by go ukrył. Bilbo, który potajemnie posiadał kamień, czuł narastający lęk. Sytuacja polityczna stała się napięta, gdy kruki przyniosły wieść o zbliżającej się armii Daina z Żelaznych Wzgórz. Pewnej ciemnej nocy Bilbo podjął ryzykowną decyzję. Zabrał Arcyklejnot oraz linę i udał się na mury. Sprytnie wykorzystał zmęczenie i niezadowolenie krasnoluda pełniącego straż, oferując mu zastępstwo. Gdy tylko został sam, założył czarodziejski pierścień i zjechał po linie poza obręb oblężonej twierdzy. Podróż hobbita przez dolinę była trudna i niebezpieczna. Ostatecznie został schwytany przez elfią straż, której ujawnił swoją tożsamość i zażądał spotkania z Bardem oraz Królem Elfów.
Jakby kula pełna księżycowego blasku zawisła przed nimi w sieci utkanej z promieni mroźnych gwiazd. To jest Arcyklejnot Thraina – powiedział Bilbo. – Serce Góry, a także serce Thorina.
Przed obliczem wodzów hobbit zaprezentował się jako udziałowiec wyprawy, zmęczony przedłużającym się oblężeniem. Wyjaśnił im, że Thorin nigdy nie ustąpi, dopóki ma nadzieję na pomoc Daina. Aby zapobiec wojnie, Bilbo wyciągnął Arcyklejnot i przekazał go Bardowi jako narzędzie przetargowe. Gest Bilba wywołał zdumienie i podziw u Króla Elfów. Wodzowie zaproponowali Bagginsowi azyl, lecz lojalny hobbit odmówił, chcąc wrócić do towarzyszy. Podczas drogi powrotnej Bilbo spotkał Gandalfa, który ukrywał się w obozie pod postacią starca w płaszczu. Czarodziej pochwalił hobbita za odwagę i spryt. Hobbit bezpiecznie wrócił do Samotnej Góry, wspinając się po linie na mur.
Rozdział 17. Chmury pękają
W obozie pod Samotną Górą zagrały trąby, a wysłannik oblegających poprosił o ponowne wysłuchanie poselstwa. Thorin zgodził się przyjąć parlamentarzyzy. W południe pod Bramę podeszli Bard, król elfów oraz tajemniczy starzec niosący żelazną szkatułkę. Bard ujawnił, że są w posiadaniu Arcyklejnotu Thraina, co wywołało u Thorina ogromne zdumienie i wściekłość. Bilbo przyznał się do oddania klejnotu oblegającym. Rozjuszony Thorin rzucił się na hobbita, grożąc mu śmiercią. Interweniował wówczas Gandalf, który ujawnił swoją tożsamość i nakazał krasnoludowi oszczędzić hobbita. Thorin, czując się zdradzony, zgodził się ostatecznie wykupić Arcyklejnot za czternastą część złota i srebra. Wyraził jednak głęboką pogardę wobec hobbita i nakazał mu odejść do sojuszników. Następnego dnia pod Górę przybyły posiłki z Żelaznych Wzgórz pod wodzą Daina. Bard odmówił im przejścia. Doszło do napiętej wymiany zdań. Gdy krasnoludy nie zastały obiecanego złota pod Bramą, zaczęły przygotowywać się do ataku. W momencie, gdy bitwa miała się rozpocząć, niebo pociemniało, a nadciągająca burza przyniosła ze sobą hordy goblinów i wargów. Gandalf pojawił się między walczącymi stronami, ostrzegając o wspólnym wrogu. Nagłe zagrożenie zmusiło ludzi, elfy i krasnoludy do zawarcia natychmiastowego sojuszu przeciwko potworom. Rozpoczęła się Bitwa Pięciu Armii. Bilbo, chcąc uniknąć bezpośredniego starcia, włożył swój magiczny pierścień i stał się niewidzialny. Gdy szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę goblinów, Thorin i jego dwunastu towarzyszy wypadli z wnętrza Góry. Ich nagłe pojawienie się w lśniących zbrojach tchnęło nową nadzieję w serca sojuszników. Mimo heroizmu Thorina, krasnoludy zostały otoczone przez przeważające siły. W ostatniej chwili, gdy słońce zachodziło, Bilbo dostrzegł na horyzoncie nadlatujące orły. Z radosnym krzykiem ogłosił ich przybycie, jednak zaraz potem został uderzony kamieniem w głowę i stracił przytomność.
Rozdział 18. Droga powrotna
Bilbo odzyskał przytomność na Kruczym Wzgórzu po zakończeniu Bitwy Pięciu Armii. Został zaniesiony do obozu w dolinie, gdzie z radością przywitał go ranny Gandalf. Czarodziej natychmiast zaprowadził hobbita do namiotu konającego Thorina. Król pod Górą, czując zbliżającą się śmierć, pojednał się z Bilbem, przepraszając za swoje wcześniejsze zachowanie i doceniając odwagę oraz poczciwość hobbita. Po śmierci Thorina Bilbo gorzko opłakiwał stratę przyjaciela. Później hobbit dowiedział się o przebiegu bitwy. Gdy szala zwycięstwa przechylała się na stronę goblinów, na pomoc przybyły Orły, a następnie Beorn w postaci olbrzymiego niedźwiedzia. Beorn rozbił gwardię Bolga i zabił ich wodza, co doprowadziło do ostatecznego rozgromienia armii zła. Ciało Thorina złożono w głębi Góry wraz z Arcyklejnotem i mieczem Orkristem. W bitwie polegli także siostrzeńcy króla, Fili i Kili. Nowym Królem pod Górą został Dain, który sprawiedliwie rozdzielił skarby między sprzymierzeńców. Bilbo zrezygnował z przysługującej mu czternastej części skarbu, przyjmując jedynie dwie małe skrzynki ze złotem i srebrem. Pożegnał się z krasnoludami i wyruszył w drogę powrotną w towarzystwie Gandalfa oraz Beorna. Podczas podróży zatrzymali się na skraju Mrocznej Puszczy, gdzie Bilbo podarował Królowi Elfów naszyjnik, zyskując tytuł przyjaciela elfów. Wędrowcy spędzili zimę w gościnnym domu Beorna. Wiosną Bilbo i Gandalf ruszyli dalej w stronę Shire.
Rozdział 19. Ostatni akt
Bilbo oraz czarodziej Gandalf dotarli do doliny Rivendell pierwszego maja, po długiej i wyczerpującej podróży powrotnej spod Samotnej Góry. Na miejscu przywitał ich śpiew elfów, celebrujących śmierć smoka Smauga oraz powrót pokoju do krain północy. Wieczorem w domu Elronda Gandalf opowiedział zebranym historię ich wyprawy. Z rozmów czarodzieja z gospodarzem hobbit dowiedział się, że podczas gdy oni walczyli ze smokiem, Biała Rada mędrców zdołała wypędzić Czarnoksiężnika z jego mrocznej twierdzy w południowej części Puszczy. Bilbo spędził w Rivendell tydzień, ciesząc się zabawą i śpiewem elfów. Po regeneracji sił wędrowcy ruszyli w dalszą drogę na zachód. W trakcie podróży przez dobrze znane szlaki, Bilbo i Gandalf odnaleźli ukryte złoto trolli, które zakopali tam przed rokiem. W czerwcu, gdy dni stały się gorące, podróżnicy w końcu dotarli do granic Hobbitonu. Na widok rodzinnego Pagórka Bilbo zadeklamował wiersz o powrotach do domu. Jednak po przybyciu na miejsce zastał ogromny nieład i zamieszanie pod własnymi drzwiami. Okazało się, że z powodu długiej nieobecności Bilbo został uznany za zmarłego, a firma Grubb, Grubb i Burrowes właśnie prowadziła licytację jego majątku. Większość przedmiotów została już sprzedana za bezcen. Powrót hobbita wywołał skandal i niechęć osób, które liczyły na przejęcie jego domu. Bilbo musiał poświęcić kilka lat i sporo pieniędzy, by formalnie odzyskać status osoby żyjącej i odkupić własne meble. Bilbo stracił reputację szanowanego hobbita i był uważany przez sąsiadów za dziwaka. On sam jednak nie dbał o to, ciesząc się spokojem, herbatą i pisaniem pamiętników. Zachował magiczny pierścień w tajemnicy, używając go tylko do unikania niechcianych gości. Kilka lat później Bilba odwiedził Gandalf wraz z krasnoludem Balinem. Podczas spotkania przy kominku opowiedzieli o pomyślności panującej pod Samotną Górą, gdzie Bard odbudował miasto Dale, a handel i zgoda między rasami kwitły.
Bardzo przyzwoity hobbit z ciebie, panie Baggins, i ogromnie cię lubię, ale mimo wszystko jesteś tylko skromną, małą osóbką na bardzo wielkim świecie. – Całe szczęście! – roześmiał się Bilbo...